Frisco.pl i zakupy online

Frisco.pl i zakupy online z dostawą do domu i co z nich wynikło.

frisco.pl zakupy on line

 

Ostatnio dostałam zapytanie czy nie chciałabym zrobić zakupów w sklepie internetowym Frisco.pl i opisać tego na blogu. Szczerze, trafione to było zapytanie, bo przed samymi świętami iść na zakupy, to ostatnia rzecz jakiej bym chciała.  Siadłam z herbatą zieloną przed komputerem bladym świtem gdy cały dom jeszcze spał i zaczęłam przeglądać zasób półek Frisco.pl . Na początku zarejestrowałam się w sklepie, podałam kod pocztowy dostawy i dowiedziałam się, że niestety żadnych mrożonych produktów ani świeżych warzyw nie dostanę, bo moja dostawa zostanie dostarczona kurierem. OK! świeżość i terminowość dostarczanych produktów to najważniejsze, zgadzam się. I spokojnie bez tłumów nad głową i obok mnie zaczęła przeszukiwać zasoby delikatesów Frisco.pl.

Zaczęłam przeglądać produkty którego mogę kupić czyli część spożywczą i  wybrałam cały przekrój warzyw w puszkach, makaronów, mąk oraz dobrałam papier do pieczenia ( tak przydatny podczas świąt ), kupiłam też w dziale Eko ksylitol, ostatni coraz częściej używamy go do słodzenia. Kupiłam też płyn do mycia naczyń, ręczniki papierowe czy żwirek dla kotów oj nie będę musiała tego targać ze sklepu ;) 

frisco.pl zakupy

Zapłaciłam i czekałam na informację ze sklepu o wysyłce. Po dwóch dniach przyszło info, że towar gotowy, że wysyłają. Dzień później zadzwonił do mnie pan kurier, że ma dla mnie paczki i będzie za 20 minut ;) Przyjechał paczki zostawił. 

Otwieram paczki wieczorem w towarzystwie zainteresowanych dzieci i zonk w pierwszej paczce rozlany płyn do mycia naczyń.

f

Zrobiłam zdjęcia, wysłałam do sklepu i czekałam na ich reakcję, po kilku godzinach w skrzynce jest email. Pracownik sklepu bardzo mnie przeprosił za zaistniałą sytuację i wysłał mi kupon na kolejne zakupy i tak to czekam na kolejną dostawę. 

Czy zrobię jeszcze kiedyś zakupy w sklepie Frisco.pl – pewnie tak, bo to łatwe i proste, bez tłumu ludzi z koszykami. 

Ja polecam:) 

 

6 myśli na temat “Frisco.pl i zakupy online

  1. Cóż Ulla, gdyby mnie się coś takiego przydarzyło, chyba nie zrobiłabym ponownie w takim sklepie. Gdy zaczęłam czytać wpis, myślałam, że zakończysz go pisząc „nigdy więcej zakupów w Frisco”:) Więc dziwi mnie takie zakończenie wpisu, który wygląda, jak gdyby go Frisco sponsorowało…Cóż, ja tam wolę Tesco, przywożą bez problemu mrożonki i warzywa, a gdy raz mieliśmy problem i brakowało jednej reklamówki z nabiałem (okazało się, że akurat tego dnia okradziono jeden samochód dostawczy) to następnego dnia miałam te zakupy w domu. W Tesco sama sobie ustalasz kiedy Ci przywiozą towar, zazwyczaj wolne terminy dostawy są na następny dzień bez problemu. Trzeba zapłacić dodatkowo za dostawę, ale już za wniesienie toreb z zakupami na trzecie piętro już nie, wnoszą pod drzwi albo i do kuchni jak sobie zażyczysz:) Dlatego ja osobiście wolę Tesco czy Almę, a Frisko się nie popisało, sądząc po Twoim wpisie:) I nie – Tesco nie płaciło mi za powyższy komentarz:)

  2. Witaj Anonimie,
    Mi się podoba w tej sytuacji to, ze sklep przyznał się do błędu, mam nadzieje ze wyciągną wnioski z tej sytuacji. I więcej nikomu się to nie przydarzy, tez byłam zdziwiona takim zapakowaniem produktów,m. Zdarza mi się tez zamawiać produkty z Tesco i tez żadnych problemów nigdy nie miałam.
    Pozdrawiam
    Ulla

  3. Agata, dokładnie tak, wpis był sponsorowany jak i zakupy dokonane w sklepie.

    Pozdrawiam :)

    Ulla

  4. Drogi Anonimie, Frisco.pl z pewnością zasponsorowało zakupy pani Ulli w ich sklepie internetowym, więc nie dziw się, że zrobi je tam ponownie.

  5. A ja wam powiem, ze cały artykuł śmierdzi jakimś sponsoringiem. Płyn wylany wyglada dość świeżo i jakoś tak pięknie oblany po ściance jakby ktoś typowo go wylal a nie został rozlany w czasie transportu.

Dodaj komentarz