Poniedziałki bez mięs – McCartney – recenzja

Poniedziałki bez mięs , to książka autorstwa rodziny McCartney, tak tak tych McCartney’ów czyli Paula, Stelli i Mary. Pomysł na akcję poniedziałki bez mięs wziął się po przeczytaniu przez Paula artykułu, że jeśli chociaż jeden dzień w tygodniu nie będziemy jeść mięsa przyczynimy się do zmniejszenia produkcji gazów cieplarnianych, które są przyczyną zmian klimatycznych, a są wytwarzane przy produkcji bydła. Cel więc jest ważny. Ale dosyć o celach przejdźmy do książki.

poniedziałki bez mięs recenzja

Książka podzielona jest na pory roku zaczynamy więc od obecnie jeszcze nam panującej wiosny i pierwszy przepis to jajka na miękko ze szparagami, na drugie śniadanie bliskowschodnia sałatka tabbouleh, lunch gnocchi ze słodkich ziemniaków, dodatek to sałatka wiosenna, a na kolację pięknie wyglądająca wiosenna tarta warzywna z deserem czyli sorbetem rabarbarowym. Czyż to menu na cały dzień nie brzmi fantastycznie ? I takie są też kolejne dni, każdy przepis jest dokładnie po kolei opisany, co zrobić ile porcji otrzymamy. Składniki raczej są proste, już chyba wszystko można u nas kupić.

paul mccartney poniedziałki bez mięs

W lecie proponują nam m.in. Frittatę z cukinią, ziemniakami i koperkiem, sałatkę z bobu z chipsami serowymi, tacos z fasolą czy muffinki cukiniowe.

Jesień to rozgrzewające na śniadanie grzanki z masłem miodowo cynamonowym, karaibski ryż z fasolą, bakława z pomidorów, fety i migdałów, florentynki na deser.

Zimą zaczynamy śniadaniem z irlandzkimi plackami ziemniaczanymi, potem np. kanapka z serem i marchewkowym chatneyem, pizzetta z porem i ziemniakami i na deser pieczone gruszki.

I tak moi drodzy każdy poniedziałek roku czyli każdy z 52 tygodni jest opisany, mamy zaplanowany jadłospis, wystarczy tylko przekładać kolejną stronę książki i kolejny tydzień za nami.

poniedziałki bez mięs recenzja

Czy pomysł się przyjął w Anglii tak, czy przyjmie się u nas nie sądzę, ale fajnie jest mieć książkę która jest odskocznią dla potraw mięsnych.

Ja książkę Poniedziałki bez mięs polecam, jest dla mnie inspiracją do kolejnych dań. Książka do tego jest pięknie wydana w grubej oprawie, pełna kolorów i zdjęć.

Poniedziałki bez mięs
Paul, Stella, Mary McCartney
stron : 239
wydawnictwo Publicat

cena 64 zł

publicat

 

 

2 myśli na temat “Poniedziałki bez mięs – McCartney – recenzja

  1. książka jest dla mnie fantastycznym źródłem inspiracji, kilka przepisów wypróbowałam i były to strzały w 10, więc polecam :)

Dodaj komentarz