I Festiwal Rosołu – relacja

Tak, tak udało mi się tam być. Impreza reklamowana na FB przez różne osoby i nigdzie ani słowa, że wstęp za zaproszeniami (których nikt nie sprawdzał), ale dzięki Organizatorom udało nam się dostać.

Zamek w Nowym Wiśniczu, wspomnienia u mnie budzi .. tu moja Mama pracowała w lecie ileś tam lat temu, a ja jako 7-8 letnia dziewczynka spędzałam z bratem wakacje. Oj, cudowne one były, cudowne.

Wiśnicz przywitał nas mgłą i tak już było przez cały nasz pobyt.

Byliśmy chwilę wcześniej i poszliśmy na herbatkę do hotelu przy zamku..sądzę, że szybciej niż gości hotelowych można by tam spotkać ..duchy :) Pusto, cicho.. ale sympatycznie. Potem udało nam się zwiedzić komnaty zamku, oglądnąć wszystko.

Aż zaczął się Festiwal Rosołu. I Festiwal Rosołu. Jak się okazało w murach zamku powstała pierwsza polska książka kucharska „Compendium Ferculorum”, napisana – w  1682 roku – przez Stanisława Czernieckiego. Dzieło „Compendium Ferculorum, czyli zebranie potraw” zawiera 15 przepisów na wspaniałe rosoły, które w XVII wieku gościły na polskich stołach. I stąd ten pomysł na Festiwal. Festiwal zorganizowało LGD Raba Zdrój, do konkursu przystąpiły Koła Gospodyń Wiejskich i lokalne restauracje.

Przy pierwszym stoisku zaskoczyła nas ilość dodatków do rosołu, aż tyle…

Pyszne były to dodatki, bo każdy mógł po przejściu komisji spróbować rosołu. Rosół lekko za mocno jak dla mnie doprawiony, ale moim dzieciom smakował bardzo. Ja stawiałam na rosół  kolejny czyli Rosół Królewski z kołdunami jagnięcymi. Rosół delikatny, kołduny malutkie zwarte. Pyszne! I jak się okazało miałam nosa, bo właśnie ta restauracja czyli Chata Gieda z Zagórzan wygrała w kat. profesjonaliści. W kategorii amatorzy wygrało KGW Biskupice, tego rosołu niestety nie próbowaliśmy.

Moje dzieci oszalały i próbowały wszystkich rosołów. I sami oceniali, próbowali, opisywali.

A w profesjonalnym Jury jedną z osób była p. Hanna Szymanderska.

Impreza fajna, sympatyczna no i smakowita. Mam nadzieję, że w przyszłym roku Festiwal też się odbędzie.

 

Jedna myśl na temat “I Festiwal Rosołu – relacja

Dodaj komentarz