Speedcook, kotlety mielone i KONKURS

Wczoraj dotarł do mnie do testów Speedcook czyli robot kuchenny wielofunkcyjny , które chyba wszystko potrafi ;)

Jak na razie przetestowałam go pod kątem mielenia mięsa no i szczerze mówiąc rewelacja. Pokroiłam łopatkę w mniejsze kawałki i włożyłam .. włączyłam po 10 sekundach mięso zmielone i tak zabrałam się za kotlety mielone.

Kotlety mielone

  • 1/2 kg łopatki wieprzowej świeżo zmielonej
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • majeranek
  • sól, pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  • tarta bułka

Cebulę i czosnek obrać i pokroić w drobną kosteczkę i poddusić na patelni z łyżką wody i majerankiem, dodać do mięsa i wymieszać dokładnie, doprawić solą i pieprzem. Wilgotnymi rękami zrobić małe kuleczki i obtoczyć tartą bułką. Na patelni rozgrzać olej i usmażyć kuleczki na brązowo ( w miarę często przewracać).

A teraz szybkie konkursowe pytanie :

Co Wy ugotowalibyście w Speedcook’u ? Pomysły wszelkie mile widziane i wytrawne i słodkie i alkoholowe :) do wyboru do koloru !

Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzach do 31.10.12. Wybiorę trzy propozycje, które zostaną nagrodzone zestawami od Speedcook w których skład wchodzą fartuch i rękawica, trzymak Speedcook, książka kucharska, broszurka o gotowaniu na parze

10 myśli na temat “Speedcook, kotlety mielone i KONKURS

  1. Oj co ja bym w nim zrobiła…. pewnie najpierw ciasto na jakiś chlebek domowy (np. ten od Joli z suszonymi pomidorami ) …. w czasie pieczenia chleba i rozchodzenia się po domu aromatów ja szybko bym zrobiła jakąś pastę do chleba – może z czarnych oliwek … coś na kształt tej z Czerwonego Wieprza ? Do pracy bym sobie ugotowała po prostu kalafiora i brokuły ( a w pracy polała je sosem jogurtowo -czosnkowym z pestkami słonecznika ) …po powrocie z pracy w Speedcooku zmieliłabym rybkę i zrobiła kotleciki rybne.. z frytkami i surówką z kiszonej kapusty.. a na kolację…. na kolację to jakiś romantyczny deser…. może bezy z waniliowym kremem i świeżymi owocami …. Oczywiście do ubicia bez i kremu wykorzystałabym Speedcooka :P oj ale się głodna zrobiłam ;)

  2. Wiele mogła bym tu pisać co w tym „magicznym” urządzeniu bym zrobiła. Zaczynając od wykwintnej kaczki kończąc na pysznym łososiu z warzywami, choć to pewnie nie koniec moich pomysłów, które mogła bym zrealizować dzięki speedcook-owi. Oczywiście na fantastycznej wygranej skorzystał by mój blog, było by więcej inspiracji na posty i dania, które można w nich zaprezentować. Na pewno nie leżało by to w kącie. Do tej pysznej kaczki mogła bym podać warszywka na parze typu brokułki, kalafiorek, do tego może jakieś puree ziemniaczane:) to fajna kompozycja, a dzięki jednemu urządzeniu w krótkim czasie miała bym pyszny obiad i tyle możliwości… Oprócz tego towarzyszył by mi przy pysznych śniadaniach :D mniam! deserach i kolacjach, teraz codziennie bym mogła robić torty a’la pavlova i problemu by nie było i rączki by mniej bolały :D a dzięki temu wynalazkowi mogła bym zawsze rano sobie przygotować jakiś pożywny posiłek do szkoły :) co tu dużo mówić ta maszyna to spełnienie marzeń <3

  3. Cześć, też właśnie przymierzam się do Tego Sprzętu… Liczę na Twoje relacje z użytkowania!
    A co ja bym w nim zrobiła? Na śniadanie – szybkie bułeczki -grahamki, a do nich pastę twarożkową z dowolnymi dodatkami (zależnie od pory roku…) Łatwo też byłoby zrobić domowy serek topiony/smażony ze zgliwiałego twarogu, jak sądzisz? I jeszcze śniadaniowy shake z gruszki, jabłka, banana i spiruliny z dodatkiem nasion słonecznika, dyni, ostropestu i siemienia lnianego. Dziś muszę te nasionka mielić osobno w młyknu, ale gdybym miała Taki Sprzęt…
    Na obiad oczywiście zupa-krem z dyni i czerwonej soczewicy na ostro, ale bez przesady, bo Jurek nie lubi zbyt ostrych potraw (tak przy okazji – Mąż przesyła pozdrowienia!), do tego pewnie kalafior i brokuł gotowane na parze, a z rzeczy niekoniecznie zdrowych – PLACKI ZIEMNIACZANE – ciasto przygotowałabym w Speedcooku, potem zastawiła gotowanie na parze warzyw, a tymczasem placki by się smażyły.
    Na podwieczorek – lody malinowo-jogurtowe, choć pora roku nie sprzyja lodom, ale uwielbiam maliny – mniam!
    Kolacji nie będzie, dosyć tego rozpasania! No, może dam się namówić na koktajl z awokado, zielonego ogórka, maślanki, szczypty soli i słusznej porcji chrzanu – lubię bardzo ten smak, polecam, jeśli nie próbowałaś!

    To tyle na dziś, choć pomysłów mam znacznie więcej. Pozdrawiam Ullę, dobranoc!

  4. Z takim urządzeniem zrobienie pysznego i świeżego pesto trapanese będzie pestką. Zmiksowałabym pomidorki koktajlowe z odrobiną kaparów, ząbkiem czosnku, filecikami anchois, rodzynkami sułtankami, migdałami sporą ilością oliwy i bazylii. Wystarczy wszystko wymieszać z długim makaronem aby otrzymać iście letni posiłek.
    Patrząc za okno na zasypany świat mam ochotę przenieść się do ciepłych krajów. Pomoże mi w tym pyszny koktajl. Zmiksowałabym w robocie połówkę arbuza zmrożonego w lodówce przez godzinę z sporym chlustem brązowego rumu i soku limonkowego. Pycha.
    Pozdrawiam :)

  5. Ciasto drożdżowe, które uwielbiam, a na które (dobre) nie mam siły :) no a całą resztę to mój maż, bo w końcu taki sprzęt powienien przede wszystkim obsługiwać mężczyzna ;)

  6. W urządzeniu ugotowałabym warzywa na parze , które są potrzebne do sałatki jarzynowej. Tradycyjna polska sałatka , za która wszyscy domownicy „dali by się pokrajać”.Po prostu ją uwielbiamy i gości na naszym stole bardzo często. Jarzynowa sałatka z bombą witamin , to takie proste jeśli posiadamy Speedcook .

  7. W Speedcook przygotować by można:
    1. Pastę łososiową z białym serem, odrobiną śmietany, natką pietruszki, suszonymi pomidorami i kaparami, do tego oczywiście sól i pieprz:)
    2. Ciasto czekoladowe.
    3. Margheritę:)

  8. Na pewno zrobiłabym
    – na wytrawnie: moją ulubioną foccacię z kurkami, czyli włoski rodzaj pieczywa
    – na słodko: plecioną chałkę z maślaną kruszonką
    – na zdrowie: kolorowy bukiet warzyw, czyli brokuł, kalafior i marchew
    – na obiad: domowe pesto z bazylii (jako dodatek do makaronu)

Możliwość komentowania jest wyłączona.